Charków. Kroniki najazdu na miasto, dzień 107 (10.06.2022)

W Charkowie moskowici od czasu do czasu czynią pojedyncze ostrzały na północnych obrzeżach miasta. Po północy ponownie ataki rakietowe na miasto. Miejsca tych strzałów w ostatnich dniach nie były ogłaszane: z jednej strony, by moskowici nie wiedzieli, gdzie uderzyli, a z drugiej nie jest to zbyt uspokajające dla mieszkańców Charkowa. A nocne ataki rakietowe mają na celu nie tylko poważne zniszczenie miejsc z rakietami, ale także terror psychologiczny. Komitet Wykonawczy Rady Miejskiej Charkowa podjął decyzję o przygotowaniu do publikacji na stronie internetowej Rady Miejskiej rejestru zrujnowanych i zniszczonych budynków w Charkowie w wyniku ostrzału moskowickiego. Wreszcie zaczęły pojawiać się informacje o pierwszych dniach walk o Charków, o neutralizacji raszystowskich DRG 27 lutego. Z tych informacji jasno wynika, że ​​sytuacja w pierwszym tygodniu była bardzo trudna, a mieszkańcy Charkowa i Charków przeszli przez ostrze noża.

Gdzieś na kresach Charkowa trwają pojedyncze ostrzały. Przylatuje głównie w okolice północnej Sałtówki, wsi Żukowskiego. W ostatnich dniach doszło do kilku ostrzałów. Jest to jednak błędne przekonanie, że to wszystko – moskowici od ponad pół miesiąca stosują taktykę „strzału o niskiej intensywności”, a następnie ciężkich uderzeń w niektóre obszary miasta, które nie były ostrzeliwane od kwietnia – i to staje się zimnym prysznicem dla całego miasta.

W tym samym czasie, w nocy, ale po północy doszło do kilku uderzeń rakietowych – były trzy eksplozje, które usłyszało całe miasto. Nie ma absolutnie żadnych oficjalnych informacji o wczorajszych uderzeniach rakietowych. Może nie chcą ujawniać miejsca zamachu, ale brak informacji i jej milczenie jakoś nie dodaje spokoju i nie zwiększa zaufania do rządu. Szczerze mówiąc nie rozumiem, że władze miasta i regionu nie skupiają się w swoich wystąpieniach na atakach ukierunkowanych na szkoły i infrastrukturę społeczną. Ten temat na pewno wyjdzie za granicę. Z jakiegoś powodu ten sam Terechow stale wspomina o budynkach mieszkalnych przed zagranicznymi rozmówcami, znacznie mniej wspomina o zniszczonych szkołach i przedszkolach, ale to jest podstawowa potrzeba rodziców z dziećmi. Mogą zbudować kolejny rok z patriotyzmu w Charkowie, gdzie wiele szkół uległo zniszczeniu, a potem niektórzy pójdą gdzie indziej, bo dziecko będzie musiało uczyć się offline. Dlaczego niewiele mówi się o atakach na uszkodzone szpitale? Żeby moskowici nie znali skali zniszczeń? Doświadczenie pokazuje, że wiedzą – wystarczająco szybko się uczą. Domyślnie działa w przypadku ostrzału artyleryjskiego i częściowo MLRS, ale nie działa w przypadku uderzeń rakietowych, ponieważ mogą one celowo trafić kilka razy w to samo miejsce – dowodem na to jest historia mostu przez ujście Dniestru.

Дах пошкодженого будинку в центрі Харкова
Фото: Головне управління ДСНС України у Харківській області, CC BY 4.0.

Dach zniszczonego domu w centrum Charkowa Zdjęcie: Dyrekcja Główna Państwowej Służby Ratunkowej Ukrainy w obwodzie charkowskim, CC BY 4.0.

Na północ od Charkowa toczą się walki i ostrzały praktycznie we wszystkich wioskach i miastach przyfrontowych – Ruskie i Czerkaskie Tyszki, Cyrkuny, Ruska Łozowa, Pytomnik, Cupiwka, Prudianka i Słatyne, a także Dergacze. Artyleria odrzutowa uderza w Dergacze, powodując pożary w czterech różnych miejscach i raniąc dwie osoby, a także uszkadzając główny gazociąg, pozostawiając konsumentów w Dergaczach, Małej Danyliwce, Karawanie, Łużku i Czajkowce bez gazu. Wieś Złoczów ponownie została ostrzelana. Były też w kierunku Czuguiw – we wsi Pieczenigi (jedna osoba została ranna), Koroboczkine, gdzie zginęły cztery osoby, a jedna została ranna.

Iwan Lysun, 97-letni weteran II wojny światowej, zmarł 9 czerwca w Złoczowie. Jego dom został zniszczony podczas ostrzału Złoczowa 4 maja. Zmarł na zawał serca – kolejna pośrednia ofiara moskowickiej inwazji na Ukrainę, w rzeczywistości moskowici go zabili. Weteran został pochowany 10 czerwca w swoim rodzinnym mieście.

Według przewodniczącego gminy miasta Dergacze Wiaczesława Zadorenkę trwają ciężkie walki o wsie Cupiwka i Wełyki Prochody.

Nocne ataki rakietowe mają na celu nie tylko poważne niszczenie stanowisk rakietowych, ale także terror psychologiczny. Brak normalnego snu dla osób, które kładą się wcześnie spać, i zastraszają wszystkich innych. Ale to jest jedna strona. Całe miasto słyszy nocą eksplozję. A przenikanie dźwięku, gdy nie ma innych dźwięków hałasu miejskiego, jest większe. Dlatego terror akustyczny należy również uznać za podtyp terroru psychologicznego. Charkowianie mieszkają w nim od 24 lutego 2022 roku. Dla osób, które nie potrafią odróżnić wejść i wyjść, zrozumieć kierunek dźwięku, mierzyć odległości (a w gęstej zabudowie miejskiej dźwięki odbijają się od budynków i są zniekształcone) – to horror. To jest to, do czego to zmierza. Terror akustyczny jest nieodłącznym elementem kultury moskowitów w ogóle, a produktu muzycznego w szczególności. Kultura krzyku, siły, głośnych rozmów, przełamywania osobistych granic (kiedy firma na podwórku krzyczy albo w dzień, albo w nocy, głośna muzyka z samochodu lub muzyka w komunikacji miejskiej) ma na celu stłumienie indywidualności, indywidualnych potrzeb i prywatność. Nie ma oddzielnych ludzi, jest tylko społeczeństwo bez twarzy, kultura. Muzyka raszystowska to ciągły akustyczny terror i psychologiczna presja. Dlatego taki psychologiczny i akustyczny terror rakietowy jest całkiem naturalną strategią behawioralną moskowitów, dla których jest czymś zwykłym.

Charków stopniowo przyzwyczaja się do takiego trybu życia w warunkach zagrożenia i nocnego terroru. I jest bardzo prawdopodobne, że ta sytuacja będzie długa i trwała. Wymaga to pewnego marginesu wytrzymałości psychicznej. Oraz gotowość, że w każdej chwili dowolny obszar może być ostrzeliwany przez MLRS lub artylerię dalekiego zasięgu, taką jak „Pion”.

Na przedmieściach Charkowa eksploatuje się wielu górników – są serpentyny, miny przeciwpiechotne, a nawet pola minowe. W Charkowie są też niebezpieczne tereny na północnych obrzeżach, przede wszystkim lasy, a także Oleksyiwka, Wielka Danylówka, Sałtówka, Północna Sałtówka.W tym czasie podczas rozminowania rannych zostało siedmiu saperów, trzech zginęło.

Komitet Wykonawczy Rady Miejskiej Charkowa podjął decyzję o przygotowaniu do publikacji na stronie internetowej Rady Miejskiej rejestru zrujnowanych i zniszczonych budynków w Charkowie w wyniku ostrzału moskowickiego. Budynki muszą być kontrolowane, po podjęciu decyzji zaliczone do pewnych list, a następnie one powinny zostać zatwierdzone i opublikowane. To dobry pomysł, ale nie sądzę, żeby publikacja z adresami wszystkich budynków była dobrym pomysłem – może pomóc moskowitom zestrzelić obiekty, których ostatnim razem nie ukończyli. Dotyczy to przede wszystkim szkół, przedszkoli, szpitali, obiektów socjalnych, biurowców, a także zabytków i pomników. To, że moskowici stosują taktykę strzelania, czego nie ukończyli w przeszłości, wielokrotnie odnotowywaliśmy na przykładach szkół i szpitali. Dobrze jest mieć taki rejestr i żeby mieszkańcy domu wiedzieli o jego stanie i klasyfikacji w określonej kategorii), ale to, czy upublicznić go na stronie ze względu na zagrożenia, które jeszcze nie zniknęły, jest bardzo dotkliwe pytanie. Uważam, że teoretycznie tylko część rejestru, która dotyczy budynków, które zostały całkowicie zniszczone lub nie zostały odrestaurowane, może być upubliczniona. Jednocześnie przywrócono zasilanie budynków w północnej Sałtówce. A w centrum ratownicy demontują niebezpiecznie wiszące części częściowo zniszczonych domów.

Od poniedziałku planują skrócić interwały pociągów metra na linii Sałtówka z 7 do 10 godziny do 10 minut, a także uruchomić 2 trasy tramwajowe na południowo-wschodnią Sałtówkę, odwołując jeden z autobusów.

Teraz od uczestników wydarzeń pojawia się coraz więcej opowieści o pierwszych dniach walk o Charków. Z nich wynika, że ​​sytuacja w pierwszych dniach, w pierwszym tygodniu była bardzo trudna, a charkowianie i Charków przeszli przez ostrze noża. Dowódca 92. Brygady Zmechanizowanej im. Iwana Sirka, Bohatera Ukrainy Pawło Fedosenko, określa pierwsze dziesięć dni jako najtrudniejsze (około 5 marca włącznie), dopóki Charkowskie Siły Obronne nie zorganizowały wielopoziomowego systemu obronnego i przejęły inicjatywę. Gdzieś tak było, bo dla miasta pierwsze półtora – prawie dwa tygodnie były bardzo trudne. Dotyczyło to zwłaszcza bezpieczeństwa żywnościowego. To właśnie w tym okresie, kiedy organizowano nowe łańcuchy logistyczne, poprawiło się bezpieczeństwo, a jednocześnie zmieniła się sytuacja Charkowskich Sił Zbrojnych. Jednak trudny okres dla Charkowa trwał do połowy marca, kiedy to ustały codzienne loty moskowickich samolotów nad miastem i bombardowania w różnych rejonach. Gdy tylko zaczęła się utrata samolotów, loty te zostały wstrzymane z powodu ich nieefektywności i ogólnej utraty samolotów raszystowskich na Ukrainie – głównymi kierunkami stały się inne kierunki. Najtrudniejsze dla Charkowa było 27 lutego, kiedy kilka grup moskowickich DRG wdarło się do miasta, głównie przez Oleksyiwkę, bo w innych kierunkach (Sałtówka, szosa Czuhuiwska, Piatychatki – w pobliżu budynku fizycznego i Piatychatek doszło do ciężkiej bitwy Wydziału technicznego Uniwersytetu Karazina, który wtedy ucierpiał po raz pierwszy). zorganizowano lepszy system obronny – według dowódcy sił specjalnych Kraken Konstantina Niemiczewa było więcej ludzi. Moskowici dostali wtedy stare mapy – po prostu zgubili się w mieście, bo jest wiele nowych domów (i moim zdaniem przemianowano ulice w czasie dekomunizacji). Następnie przez cały dzień w różnych częściach Charkowa te grupy raszystowskich sił specjalnych i spadochroniarzy pskowskich były ścigane i neutralizowane przez ukraińskich obrońców. Ostatnie grupy zabarykadowały się w 134 szkołach na ulicy Szewczenki, a ponieważ szturm na budynek był trudnym zadaniem, został ostrzelany z RPG, a następnie ustawiono czołg. Wybuchł pożar i wraz z okupantami spłonęła szkoła.

Na południowym wschodzie regionu w kierunkach słowiańskim i barwinkowskim trwają ciężkie walki. Wszystkie wioski frontowe są mocno ostrzeliwane od Czepila do Barwinkowego i okolicznych wiosek.

Inaczej sytuacja wygląda na terytoriach okupowanych. Tym samym przewodniczący społeczności miejskiej Wowczańska Anatolij Stepaniec, którego losy od początku kwietnia były nieznane, zabłysnął na tzw. „spotkaniu” w sprawie formowania tzw.okupacyjnej „tymczasowej administracji Cywilnej obwodu charkowskiego”, która miała miejsce 3 czerwca 2022 r. Kolaborantem został jeszcze jeden burmistrz obwodu charkowskiego.

We wsi Borowa (centrum społeczności wiejskiej Boriwka) obwodu charkowskiego okupanci oprócz komendanta wojskowego (moskowita z Nowosybirska) wyznaczyli także tzw. szefem administracji cywilnej. Wśród miejscowych kolaborantów nie znaleziono godnych współpracowników, więc przyznaczono Andrieja Siemaszkę z miasta Baranowicze w Białoruskim Okręgu Federalnym, który wcześniej kierował w Baranowiczach służbami mieszkaniowymi i komunalnymi oraz był wiceprzewodniczącym komitetu wykonawczego obwodu brzeskiego Białorusi.

Na terenie gminy Boriwka moskowici przebudowują mosty kolejowe, aby koleją szybko dostarczyć wojskowy towar do Łymanu. Leki przekazane z Charkowa regionowi Boriwszczyny w ramach pomocy humanitarnej są już rozdawane ludności w centralnym szpitalu w Borowej.

W regionie Biełgorod znów jest słyszana „bawełna”.

Wierzymy w Siły Zbrojne! Wierzymy w zwycięstwo Ukrainy!

Serhij Petrow, historyk, dziennikarz,

dokumentalista o zagładzie cywilnej w Charkowie

історик, аналітик Інформаційного Центру "Майдан Моніторинг" (сайт "Майдан"), громадський активіст, редактор української Вікіпедії