Charków. Kroniki ataku na miasto, dzień 85 (19.05.2022)

Były ostrzały Charkowa – strzelano na północnych obrzeżach miasta. Nadal trwa ostrzał północnych przedmieść Charkowa. Są ranni i zabici. Ostrzał trwał na wschodnich przedmieściach Charkowa, a także w innych rejonach – do gminy łoziwskiej, bałaklijskiej, szewczenkiwskiej.

Moskowici kontynuowali ostrzał Charkowa od nocy. Ostrzał odbywał się na północnych obrzeżach miasta: w Pomirkach (zniszczono tam kotłownię, uszkodzono budynek chirurgii centrum onkologii – wybito szyby, zniszczono wnętrze). Tegoż dnia przyleciało zarówno do Północnej Sałtówki, jak i do wsi Żukowskiego. Jedna osoba została ranna w Północną Sałtówkę. Niestety zbyt wczesny powrót na północne obrzeża miasta jest niebezpieczny. Chociaż rozumiem tych, którzy nie są w stanie wynająć mieszkania w innych miastach, bo pieniędzy już nie ma. Ale powrót w te rejony to duże ryzyko i może trwać do końca wojny. Nie mam żadnych informacji o konkretnych przyjazdach do centralnej części miasta, choć początkowo stwierdził to szef Charkowskiej OWA.

Północne przedmieścia Charkowa są nadal dość silnie ostrzeliwane – zarówno Tyszki, Cyrkuny, Ruska Łozowa, Prudianka, Słatyne, Dergacze i Mała Danylówka. Podczas ostrzału w Cyrkunach zginął  starszy mężczyzna. Ponieważ większość mieszkańców tych wsi i miasteczek wyjechała, liczba ofiar ostrzału jest niewielka, ale po ostrzale następuje zarówno zniszczenie, jak i pożar.

W rejonie Czuguewa miały miejsce również ostrzały raszystowskie, raniąc jedną osobę.

Walki trwają na północ i północny wschód od Charkowa. Sztab Generalny donosi o walkach w okolicach wsi Borszczowa, na północ od Ruskich Tyszek. Wyzwolenie wsi z rąk okupantów nie zostało jeszcze oficjalnie ogłoszone. Moskowici  atakują wieś Ternową, próbując ją odzyskać i uniemożliwić wojskom ukraińskim kontrolowanie części granicy państwowej w pobliżu wsi. Według Sztabu Generalnego od 5 maja w ciągu 2 tygodni wyzwolono 23 miejscowosci w obwodzie charkowskim. Nawet nie wiem, skąd się wzięła ta liczba – czy jest to liczba ogólna (od kwietnia), czy niektóre wsie nie zostały jeszcze ogłoszone.

Podczas wyzwolenia Ruskiej Łozowej i wsi Pytomnyk (druga połowa kwietnia – początek maja) zginęło siedmiu bojowników jednostki Kraken. Za każdą wieś lub miasteczko płacimy wysoką cenę.

Ale dowódcy tej jednostki specjalnej (225. i 226. Bataliony Obrony Terytorialnej) – dowódcy Kostiantyn Niemiczew i Serhij Wieliczko są poszukiwani przez Komitet Śledczy – to uznanie sukcesu w spaleniu okupantów z naszej ziemi!

Władze regionu po raz kolejny apelują, aby nie wyjeżdżać do Jaru Sarżyńskiego i stref leśno-parkowych ze względu na możliwe minowanie poboczy dróg i lasów. Niestety taka jest nasza rzeczywistość na wiele lat dotycząca zagrożenia minami.

Głównym wydarzeniem dnia było zburzenie pomnika Aleksandra Newskiego w pobliżu szpitala psychiatrycznego, który został wzniesiony w 2004 roku. Powodem jest to, że w pobliżu znajduje się poświęcony mu kościół RKP, a sam pomnik został częściowo sfinansowany z budżetu. Pytanie, po której stronie jest Newski w stosunku do Charkowa i Ukrainy, a prawie cała jego heroiczna biografia, rozpowszechniana w ZSRR i Moskowii, jest nieprawdziwa. Jednak moskowici zajęli symboliczną przestrzeń na Ukrainie poprzez swoją cerkiew. Teraz pozbyl się go dzięki wojsku – zamontowali ciężarówkę i traktor – przewrócili i wywieźli posąg.

Nominowanymi do Nagrody Darwina byli wówczas urzędnicy miejscy, którzy złożyli skargę na policję w sprawie zniknięcia pomnika. Rozumiem, że władze miasta nadal chcą walczyć ze społeczeństwem i zwiększać stopień napięcia społecznego w mieście. Jednocześnie nie ma schronów przeciwbombowych, są problemy z wydawaniem pomocy humanitarnej, sama ta pomoc, jeśli ma do czynienia z urzędnikami miejskimi, jest bezbożnie skradziona – maruderzy na cudzej biedzie. Zamiast tego władze miasta nadal walczą z aktywistami i sadzą kwiaty, a także oczekują na forsę, którą można ukraść. Chcą, aby wojskowi przyjechali pewnego dnia do Terechowa i jego kumpli na rozmowę.

Charkiwoblenergo kontynuuje naprawę sieci energetycznych w Sałtówce i Północnej Sałtówce. Elektryczność pojawiła się już w niektórych domach w Północnej Sałtówce. Kolejny tydzień zajmie naprawa sieci w tym rejonie miasta.

Z metra władze miasta w dalszym ciągu przesiedlają całkowicie bezdomnych mieszkańców, ale tempo jest powolne – 30-40 osób dziennie, przy zapowiadanej wcześniej liczbie ok. 700 osób.

Największym problemem Charkowa są nierealistyczne kolejki po pomoc humanitarną. Niewiele jest miejsc do wydania, a wiele z nich nie jest w ogóle zorganizowano. Wydawanie „pakietów od Zieleńskiego” zostało zawieszone, bo wszystko, co było przyznaczone na Charków, zostało rozdane. W ostatnich dniach Feldman dołączył się do pomocy humanitarnej, który przez cały ten czas pisał żałosne historie o swoim Ekoparku, ale ewakuacja zwierząt stamtąd była wykonana przez wolontariuszy. Myślę, że później zerwie koszulę  jak pomagał Charkowowi, ale w najtrudniejszych czasach o jego pomocy nic nie słyszano. Nie zapominajmy, kto gdzie był w najtrudniejszych dla miasta czasach.

Dzisiaj był dzień wyszywanki i ludzie w haftowanych koszulach byli widoczni w mieście. Co więcej, znajoma spacerowała po okolicy i narobiła trochę hałasu w jednej z kolejek pomocy humanitarnej: mówi, że względna „wata” trochę zamilkła. Nawiasem mówiąc, to nie jedyny sposób. „Wata” reaguje na magiczny skrót „SBU” jak diabły na kadzidło – prawdziwy trik w Charkowie.

Wyzwolone wsie wokół Charkowa stopniowo wychodzą z okupacji. Niektórzy odeszli, niektórzy zostali. Nie mieli światła od pierwszego dnia inwazji na dużą skalę. Później nie było gazu. Ludzie we wsi Kutuziwka, gmina wiejska Wilchów, w czasie okupacji  ukrywali się w jednym ze schronów, jedli raz dziennie, gotowali na ogniu – to były ciężkie czasy, przez które przeszli. W Cyrkunach pod koniec marca kilku chłopców zostało wywiezionych przez okupantów, a później ich matki próbowały dowiedzieć się o ich losie w Lipcach, gdzie moskowici mieli swoją kwaterę, ale nic im nie powiedziano. Nadal nic nie wiadomo o losie chłopców.

Od początku najazdu moskowickiego na dużą skalę we wsi Złoczów zginęło 26 osób, a około 60 zostało rannych. Ostrzał uszkodził około 700 budynków gminy. Z powodu ostrzału, niszczenia maszyn rolniczych i budynków, niezasiane obszary są zaminowane, to około 60% obszarów rolniczych w rejonie Złoczowa.

W wyzwolonych wsiach wokół Charkowa trwają ekshumacje zabitych podczas ostrzałów i pochowanych w mohyłach na podwórkach. Ofiary przestępstw seksualnych popełnionych przez moskowickie wojsko, takie jak zgwałcone dzieci i starsi mężczyźni, zwracają się również do komisarz Rady Najwyższej ds. Praw Człowieka Ludmiły Denysowej. Dwóch moskowitów zgwałciło dwuletnią dziewczynkę, roczny chłopiec zmarł na skutek gwałtu, a dziewięciomiesięczna dziewczynka została zgwałcona przez okupantów świecą. Na oczach jej matki raszyści w Iziumie gwałcili jej trzy 9-letnie córki, które teraz mają poważne traumy narządów płciowych. Taki jest „ruZZki mir”, który ma wszystkie oznaki ludobójstwa narodu ukraińskiego.

W obwodzie połtawskim rozpoczął się proces dwóch moskowckich żołnierzy, którzy ostrzeliwali Charków z MLRS „Grad”. Przyznali się do winy – cóż innego mogą zrobić. Z drugiej strony powietrze było tak czyste, że policja i prokuratura wróciły do ​​swojej zwykłej pracy – gonić hodowców konopi. Tym razem właściciel, który wyhodował – co za horror – 700 krzaków rośliny. Nasz kraj od dawna potrzebuje legalizacji, aby policja i prokuratura zajmowały się prawdziwymi sprawami, a nie ich imitacją – czy to z konopiami, czy z szukaniem domowej roboty porno.

Walki trwają na południowym wschodzie obwodu charkowskiego – w kierunku słowiańskim i barwinkowskim. Moskowici ostrzeliwują wsie w pobliżu linii frontu, w tym wieś Hruszowacha w gminie miejskiej Barwinkowe.  Zaatakowane zostały także osiedla społeczności miejskich Bałaklii i Łozowej, w których jedna osoba została ranna. Moskowci również ostrzeliwały okupowane terytoria – ostrzelali więc wieś Wielkie Chutory, gdzie ranna została kobieta i 13-letnie dziecko.

Według rady wsi Boriwka, myśliwiec Su-34 zestrzelony w środę nad regionem charkowskim wpadł do rzeki Oskil w pobliżu wsi Pidłyman we wsi Boriwka. Na okupowanych terytoriach Borowszczyny krążą informacje, że jest to obecnie terytorium tzw „LPR”, czyli obwód biełgorodzki (tak wygląda, że okupanci jeszcze się nie zdecydowali). Planują też nakręcić materiały propagandowe o tym, jak dobrze żyć „wyzwolonej ludności” podczas okupacji na tymczasowo okupowanych terytoriach obwodu charkowskiego.

Kapitan Serhij Parchomenko, dowódca jednostki lotniczej 299. Brygady Lotnictwa Taktycznego, urodzony w 1997 roku w Charkowie, pośmiertnie ukończył Akademię Wojsk Lotniczych im. Iwana Kożeduba. Od 24 lutego wykonał 38 lotów bojowych, niszcząc ponad 20 rosyjskich czołgów, ponad 50 bojowych wozów opancerzonych, 55 pojazdów, 20 zbiorników z paliwem oraz kilkuset rosyjskich żołnierzy i oficerów. Zginął 14 maja pod Gulajpolem podczas kolejnej misji bojowej. 18 maja pożegnali się z nim w Winnicy.

W regionie Łyman trwają ciężkie walki. Siewierodonieck i Popasna – w rzeczywistości jedna z decydujących bitew na Donbasie, która zadecyduje o charakterze letniej kampanii w rejonie Słowiańska, Kramatorska, Bachmuta i Konstantynówki. Nawiasem mówiąc, jeden z okupantów napisał w mediach społecznościowych, że ludność Popasnej, która pozostała w okupowanym teraz mieście, nie cieszyła się z „wyzwolenia” i była wrogo nastawiona do moskowii, i powiedziała, że nauczą ich lubić  „ruzzkij mir”.

Na moskowii nie jest cicho. Najpierw znowu huki  w rejonie Biełgorodu. W przygranicznych rejonach obwodu kurskiego była też „bawełna” – podobno Ukraińcy strzelali do gorzelni we wsi Tiotkino, a także we wsiach Aleksejewka i Dronowka. Nie ma ofiar ani uszkodzeń. Otóż ​​potwierdzili, że potem strzelali na terytorium Ukrainy. Dokonali prowokacji, a następnie bili po terytorium Ukrainy.

Represje wobec dowódców oddziałów rozpoczęły się także na moskowii. Tę informację ostatecznie potwierdza wywiad brytyjski (więc wcześniej o tym nie pisałem) – szef Sztabu Generalnego Gierasimow niby pozostaje  na stanowisku, ale plotka głosi, że chujło decyduje na  poziomie działań BTGr, ale wiceadmirał Igor Osipow, który dowodził Flotą Czarnomorską na moskowii, został odwołany ze stanowiska z powodu utraty krążownika rakietowego „Moskwa”. Dowódca 1. Armii Pancernej Gwardii, generał porucznik Siergiej Kisil, również został zwolniony za niepowodzenie w zdobyciu Charkowa. Przyjemnie, że przedmieścia Charkowa stały się grobem dla wielu elitarnych czołgistów 1 Armii Pancernej moskowii i wielkim problemem dla dalszej kariery ich dowódcy.

Otóż ​​Nagroda Darwina przyznawana jest dziś Roskosmosowi, który wystrzelił wojskowego satelitę rozpoznania optycznego „Kosmos-2555” z nosicielem rakiet „Angara 1.2” z kosmodromu „Plesetsk”, ale ten „cud” moskowicki  nie wszedł na orbitę i  rankiem 18 maja po prostu spalił się w górnych warstwach atmosfery.

Dziękujemy naszym Siłom Zbrojnym! Wspierajmy wolontariuszy, lekarzy, ratowników. I wszystko będzie Ukrainą!

Jeden z uszkodzonych domów na południowo-wschodnich obrzeżach Charkowa

Zdjęcie: Dyrekcja Główna Państwowej Służby Ratunkowej Ukrainy w obwodzie charkowskim, CC BY 4.0.

 

Serhij Petrow